WOKALNY CUD

Jackie Evancho: jej sopran z wszystkich, które dotąd słyszałem jest najpiękniejszy. Malo tego: jej śpiew to jest najwspanialsza Poezja. Jej sopran to jest wokalny Cud. Nie mogę się nasłuchać jej sopranu, jej najnowszej płyty Awakening.

Przy innej muzyce, przy innym śpiewie, przy innych sopranach mogę się czymś jeszcze zająć. Natomiast zajmowanie się czymkolwiek innym niż słuchaniem, gdy Jackie śpiewa, jest niemożliwe.

Awakening_Jackie-Evancho,1

Radio u mnie milczy, ponieważ nie mogę znieść tej współczesnej „wokalistyki”, która ze śpiewem, moim zdaniem, nie ma nic wspólnego. Lansuje się poza tym tak beznadziejne beztalencia, że aż dziw bierze: skąd takie gusta m.in. redaktorów muzycznych, skąd taka ich wrażliwość, stąd taki absolutny brak rozeznania w tym, co się dzieje w wokalistyce gdzie indziej, na świcie.

Mam już na tyle rozeznania, że wiem, iż – z jednej strony – istnieją utalentowani ludzie, którzy nie rozpychając się „robią swoje”: piszą, malują, grają, śpiewają. Z drugiej strony zdumiewa mnie niesamowita agresja kompletnych beztalenci, którzy nie wiadomo dlaczego zyskują poklask.

Jakże zatem dobrze się stało, że objawił się wokalny Cud Jackie Evancho. W przypadku bowiem jej sopranu nie można mówić w innych kategoriach niż właśnie Cudu. Który w dodatku trwa, wciąż rozwija się, pięknieje na naszych oczach, a raczej… uszach. Wysłuchałem dotąd chyba wszystkie, do jakich udało mi się dotrzeć, soprany, ale sopran Jackie jest absolutnie boski.

Kiedy słyszę te wszystkie wokalistki bardzo często okrzyczane niesamowitymi talentami, to tylko się uśmiecham. Ci, którzy dostrzegają ten uśmiech wiedzą: „Jasiu wciąż słyszy sopran Jackie Evancho”.

Z jej sopranem żaden nie wytrzymuje porównania. No bo cóż tu porównywać: cudowny świt w ogrodzie pełen białych kwiatów, z ponurym dniem o zmiennej pogodzie, właśnie takiej, jaka trwa teraz na dworze, iż nie wiadomo co to jest: czy maj, czy może zima z lodowatym wiatrem ciągnącym jak nie z północy, to znowu z zachodu.

Cieszę się, że mój zachwyt sopranem tej młodej Amerykanki podziela bardzo wiele osób. Jackie bowiem nieustannie koncertuje, jest zapraszana w różne miejsca na świecie. U nas jednak na temat jej sopranu wciąż trwa według mnie kompletnie niezrozumiale cisza. Jakże to możliwe, czyżbyśmy byli aż taką prowincją?

19 maja 2015 r.