UNIESIENIE I… UMĘCZENIE

Chciałem temu zapiskowi dać tytuł… Wypieki, ponieważ z wypiekami na policzkach czytałem, i wciąż czytam, Poezje Kazimierza Wierzyńskiego. A poza tym Wypieki dlatego, że zanim ten zapisek się ukaże pewnie nadejdzie… Tłusty Czwartek.

Miałem w planie do obejrzenia aż trzy filmy: Milczenie (Silence – 2016), 161 min., reż. Martin Scorsese; Moonlight (2016), 110 min., reż. Barry Jenkins oraz Zerwany kłos (2016), 95 min., reż. Witold Ludwig.

Seanse Zerwanego kłosa są grane wyłącznie o barowych godzinach (tzn. wtedy, gdy na salę kinową suną poczty wygłodniałych „widzów” z kubłami kukurydzy, chrupkami, sosami, maczankami itd.). Natomiast Moonlight nakręcony jest… „z ręki”. Postanowiłem zatem zacząć od Milczenia. Nawet pomyślałem sobie: czyby jednego dnia nie „zaliczyć” i Milczenia, a zaraz po nim Zerwanego kłosa?

A zatem Milczenie. Zaczyna się… cudownie: gdzieś zza ciemnego ekranu dobiega śpiew ptaków. Za kilka, kilkanaście sekund pojawi się pierwszy obraz. Czy zatem otworzy się nowy, nieznany świat, czy będzie to coś banalnego? Oto Magia Kina. Tak bowiem jak pierwsze zdanie „ustawia” tekst każdej powieści, tak pierwsza scena otwiera cały film.  

Pierwsza scena: niemal nieskazitelny krajobraz: taki, jakim go Pan Bóg stworzył. I w tej postaci trwa całe wieki. Nie trzeba słów by patrząc na taki krajobraz uwierzyć w Boga. Ale cóż to: z tła niemal nieskazitelnego krajobrazu wychodzą brudni ludzie. To japońscy katolicy. Dużo ich i jacyż oni wszyscy brudni. A przecież jest to brzeg morza i można się umyć. Brudni są także portugalscy zakonnicy, którzy przybyli w to miejsce by odnaleźć ojca Cristóvāo Fereirę (w tej roli mało przekonujący Liam Neeson).

Wszyscy: i chłopi i wykształceni zakonnicy gadają po… angielsku. Okazuje się, że chłopów portugalskiego nauczyli portugalscy mnisi. Jest to zatem taki portugalski… po angielsku. I od razu, od tej chwili, film staje się niewiarygodny.

(Pamiętacie film Mela Gibsona Pasja z 2005 r.? Apostołowie mówili w nim po aramejsku, Rzymianie po łacinie).

Także „męki” ojca Sebastiāo Rodrigueza (w tej roli znany z Przełęczy ocalenia Andrew Garfield) są mało przekonujące. A jego dyskusje z Inoue (Issei Ogata) w jakim języku są prowadzone? Bo z ekranu słychać angielski.

Umęczony do granic wytrzymałości wychodzę z kina. Na dworze jest deszczowo i wieje północny wiatr. Akurat będę miał go w plecy podczas powrotu na Chełm.

A w domu czytam – w uniesieniu! – Poezje Kazimierza Wierzyńskiego.

Wielka-Niedźwiedzica,1

Oddech-świata,1

Podróż-z-ukochaną,1

Rozmowa-w-bibliotece,1

Stary-wiersz,1

23 lutego 2017 r.