Rekomendacja projektu książki Jana P. Grabowskiego WIERSZE WYBRANE z lat 1977–2012 – dr Marcin Lutomierski

 Jan P. Grabowski – poeta, prozaik, absolwent filologii polskiej – jest uznanym autorem o bogatym dorobku twórczym. Jego wiersze i teksty prozatorskie były zamieszczane w czasopismach, antologiach i almanachach, a przede wszystkim w osobnych tomach. Grabowski ma na swoim „koncie” autorskim 17 książek literackich opublikowanych m.in. przez Wydawnictwo Morskie, Gorzowskie Towarzystwo Kulturalne, Ludową Spółdzielnię Wydawniczą, Spółdzielnię Wydawniczą „Czytelnik”, Zabytkową Papiernię-Muzeum w Dusznikach Zdroju, Fundację Rozwoju Uniwersytetu Gdańskiego oraz – najczęściej – Wydawnictwo Bernardinum.

Autor Przez chwilę otrzymał dotychczas kilkadziesiąt nagród i wyróżnień w ogólnopolskich konkursach literackich. Przyznano mu również sporo państwowych nagród i odznaczeń, m.in. Złoty Krzyż Zasługi, Medal Sint Sua Praemia Laudi, Nagrodę Prezydenta Miasta Gdańska oraz Nagrodę Specjalną Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Projektowana książka zawiera obszerny wybór wierszy (sugerowałbym skrócić go do ok. 100 tekstów) – od debiutu w 1977 r. aż do utworów najnowszych. Większość proponowanych do druku tekstów poetyckich Jana P. Grabowskiego była już publikowana w osobnych i trudno dziś dostępnych tomach. Warto więc zebrać je w jednej książce, by czytelnik sam mógł się przekonać, że autor jest poetą, który ma do powiedzenie coś istotnego o świecie.

Najszerszy krąg tematyczny wierszy autora Żółtej poczekalni tworzy natura: ptaki (spośród nich najbliższy lirycznemu „ja” jest kos, którego tak niecierpliwie i przyjaźnie wypatruje każdego roku), drzewa, jeziora, gwiazdy i planety. Należy podkreślić, że Grabowski bardzo chętnie dzieli się swoimi obserwacjami i rozmyślaniami na temat zmieniających się pór roku. I choć twierdzi, że „nie ma piękniejszego miesiąca aniżeli październik” (Pean dla października), to w jego utworach każdy miesiąc ma niepowtarzalny urok, czar i wdzięk.

Nieco rzadziej pojawia się tu tematyka miejska, a raczej: trójmiejska. Zarówno we wcześniejszych, jak i obecnym tomie można odczytać fragmenty poetyckiej mapy Gdańska, Sopotu oraz Gdyni. W topografii Grabowskiego szczególne miejsce zajmują najbliższe okolice Zatoki Gdańskiej, molo w Sopocie, katedra i park w Oliwie, a także osiedle Gdańsk–Chełm. Najwęższy krąg tematyczny tworzą wiersze mówiące o relacjach i spotkaniach z osobami najbliższymi, znajomymi i nieznajomymi. Dużo lirycznego ciepła i wzruszenia wnoszą utwory będące apostrofami do żony, na przykład ten w którym podmiot/autor wyznaje: „Każdy dzień z tobą to nowy świat, chociaż / niczym nie różni się od poprzedniego” (Obecność).

Bez względu na tematykę – utwory Jana P. Grabowskiego łączy występujący niezwykle często, choć realizowany w różny sposób, motyw wędrówki. Spacery do parku, nad zatokę, do lasu czy centrum miasta podmiot liryczny podejmuje niby samotnie, ale tak naprawdę w towarzystwie przyrody, która swoją obecnością ułatwia mu dostęp do świata duchowego. Mamy tu bowiem do czynienia również z innym, wewnętrznym, wymiarem podróży, podczas których poeta doświadcza harmonii natury i poczucia jedności ze światem, próbując zarazem uchwycić na jego tle własną tożsamość.

Nieodłączną towarzyszką podróży podmiotu mówiącego w wierszach Grabowskiego jest też muzyka, zwłaszcza kompozycje barokowych mistrzów (Bacha i Telemanna) oraz… „niekończący się koncert planet”, „spokojny hymn widnokręgu” czy „muzyka pszczół”.

Natura i muzyka dla podmiotu lirycznego omawianych tu wierszy stanowią pewien asumpt do refleksji o charakterze metafizycznym. Sporo w tej poezji pytań o istotę rzeczy, niemało też dociekań filozoficzno-religijnych. Charakterystyczny dla poezji Grabowskiego jest motyw podróży do jasności – zarówno tej ziemskiej (światła, blasku), jak i transcendentnej, wykraczającej poza zasięg doświadczenia i poznania ludzkiego. Pomimo trosk, cierpienia i pewnego lęku przed światem podmiot liryczny, każdego dnia układa „wielki poemat jasności”. Całym swoim istnieniem przeżywa świt, zachwyca się południem, kontempluje zmierzch, podziwia rozgwieżdżone niebo… , a wtedy jego życie staje się pogodną rezygnują z pośpiechu. Dopiero wówczas może rozpocząć się wewnętrzna podróż i jakże piękna „milcząca rozmowa” ze Stwórcą. Twórczość Grabowskiego ukazuje przejmujące wizje przyrody, w której objawia się Bóg, choć często jest to obraz z pozoru zwyczajny.

Już z lektury pierwszych utworów autora Przez chwilę czytelnik może wnioskować, że ma (i, dodajmy: będzie miał) do czynienia z niezwykle uważnym obserwatorem i słuchaczem. Oto bowiem podmiot mówiący – utożsamiany tu z autorem – wypatruje ptaków, nasłuchuje ich śpiewu, a także wyczekuje ich powrotu z dalekich krain, martwiąc się, jeśli zbyt długo nie przylatują. Interesuje go wiatr, planety, żywioł wody, drzewa… Grabowski swoją postawą próbuje zachęcić czytelnika do codziennej afirmacji świata, przekonuje, że warto uważnie rozglądać się wokoło, spoglądać w niebo i podziwiać cuda natury, nawet jeśli mieszka się w dużej aglomeracji.

Znamienny rys twórczości autora Przez chwilę stanowi również  wszechobecna refleksja temporalna (z dodatkiem motywów wanitatywnych). Poeta jest niezwykle wrażliwy na upływ czasu, który – co może wydać się paradoksalne – nadaje sens ludzkiej egzystencji. Czas w utworach Grabowskiego uświadamia bowiem, że człowiek nie jest przypadkowym i tymczasowym istnieniem. Czas uczy także pokory, przywraca ład i daje nadzieję. Z drugiej strony jednak „nieśpieszne wiersze” gdańskiego poety konsekwentnie próbują przeniknąć, uchwycić i utrwalić to, co nieuchwytne. Koncentrowanie uwagi na „tu i teraz” – tak mocno akcentowane przez Grabowskiego – mimo wszystko odsłania również lęk i niepewność, które są niejako wpisane w refleksję o czasie.

Oscylowanie między afirmacją życia a obawą przed nieodgadnionym i niewiadomym sprawia, że z każdej niemal chwili i każdego drobiazgu czyni poeta ucztę dla zmysłów. Pozornie zwykłe, codzienne czynności i zjawiska za każdym razem stają się dla niego nowe i wyjątkowe. Grabowski to poeta codzienności, ale rozumianej inaczej niż w kategoriach zwykłości. Jego pospolitość nie tyle „skrzeczy” (jak powiedziałby Stanisław Wyspiański), co zachwyca i pobudza do egzystencjalnych refleksji. Nierzadko myśli poety prowadzą od codzienności do… nieskończoności.

Kontemplacyjno-refleksyjne utwory Grabowskiego posiadają również walor terapeutyczny. Twórczość ta proponuje współczesnemu odbiorcy chwilę wytchnienia od wszechobecnego cywilizacyjnego pośpiechu. Otwiera również drogę do własnych pytań o piękno i czas, a także – poszukiwań sensu istnienia. Niejako przy okazji często uwydatnia się walor estetyczny, ponieważ autor uwrażliwia czytelnika na piękno świata przyrody – która jest w zasięgu ręki, piękno kosmosu – który ekscytuje i niepokoi, jak również piękno muzyki – która stanowi harmonię. Poza tym w swoich wierszach niejednokrotnie przypomina ciekawe i zapomniane dziś słowa z bogatego zasobu polszczyzny (np. aniżeli, zdrożony).

Na koniec zagadnienie wcale nie najmniej istotne. Otóż, poezja Grabowskiego podejmuje dialog, na ogół dyskretny, z bogatą i jakże interesującą tradycją literacką. Jest ona zarówno częścią praktyki twórczej, jak i elementem świadomości literackiej autora Dotknięcia mroku. Nie mamy tu jednak do czynienia z poetyckimi „kalkami” czy rekonstrukcjami, zawsze są to określone wybory. Uważny odbiorca wierszy Grabowskiego znajdzie w jego twórczości różnego typu kontynuacje i nawiązania do utworów poetów różnych epok. Stosowane tu zabiegi intertekstualne świadczą o podejmowanym przez autora dialogu z tradycją literacką, a w szczególności dorobkiem takich mistrzów słowa, jak: Jan Kasprowicz, Jan Kochanowski, Mikołaj Sęp-Szarzyński, Leopold Staff, Kazimierz Wierzyński, Stanisław Baliński, a także Emily Dickinson, John Donne, Robert Frost, John Keats – by wymienić tylko niektórych patronów poetyckich Jana P. Grabowskiego.

Stosunek autora Łaski widzenia do tradycji literackiej (i jej formy) jest zazwyczaj dynamiczny, tzn. poeta nie próbuje rekonstruować zjawisk przeszłości, ale stara się twórczo nawiązać do pewnych zasad konstrukcyjnych (motywów, obrazów, ujęć), proponując własne rozwiązania artystyczne. Istotnym przejawem tradycji literackiej jest intertekstualność, z którą mamy do czynienia wówczas, gdy nawiązanie do tekstu wcześniejszego jest składnikiem budowy semantycznej tekstu nowego. Przy czym elementy zapożyczone mogą tu pełnie rozmaite funkcje; w wypadku poezji Grabowskiego występuje zjawisko rekontekstualizacji, ponieważ zaczerpnięte składniki zostają wprowadzone w nowy kontekst z poszanowaniem ich, jak mówi Michał Głowiński, „świadectwa pochodzenia”.

Omawiana twórczość to poezja subtelnego i inspirującego dialogu międzytekstowego. Jedną z najczęściej obecnych postaci intertekstualności w utworach Grabowskiego jest aluzja literacka, która – jak wiadomo –  stanowi akt świadomego wyzyskania cudzego dzieła dla własnych celów, ale bez czyjejkolwiek krzywdy. Aluzja literacka jest także rodzajem hołdu złożonego dawniejszemu dziełu, stanowiącego dla nowego twórczą inspirację. W wierszach Grabowskiego najczęściej występują aluzje pośrednie, zwłaszcza różnego typu reminiscencje, m.in. metafizycznych niepokojów poetów barokowych czy fascynacji codziennością skamandrytów – wprowadzone we współczesne konteksty.

Puentując te uwagi, stwierdzić należy, że zebranie i wydanie w jednym tomie najważniejszych wierszy Jana P. Grabowskiego miałoby/będzie miało trojakiego typu wartość. Po pierwsze: wartość kulturotwórczą, gdyż twórczość gdańskiego autora to poezja o charakterze uniwersalnym, zachowująca stoicki dystans do współczesności i nieangażująca się w doraźność, a zarazem mocno osadzona w realiach tzw. codziennego życia. Po drugie: wartość społeczną, ponieważ ze względu na głęboko humanistyczną problematykę oraz dialogiczny charakter książka ta może pozytywnie wpłynąć na czytelnictwo literatury pięknej oraz poznawanie innych tekstów kultury. A nie trzeba przypominać, jak wiele zaległości mamy – jako społeczeństwo – do odrobienia. Po trzecie: wartość pragmatyczną, dlatego że projektowana publikacja będzie właściwą reprezentacją wieloletniego i rozproszonego dorobku poetyckiego autora, tworzącego w zgodzie z samym sobą, z dala od zmieniających się mód i upodobań krytyków literackich. Niniejszym rekomenduję do druku wybór wierszy Jana P. Grabowskiego.

 

Marcin Lutomierski,

doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa

specjalność: literatura polska

Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu