NIEWYKLUCZONE, ŻE KLUCZOWĄ ROLĘ ODEGRAJĄ NIEMCY

Niewykluczone, że kluczową rolę w brazylijskim mundialu odegra drużyna Holandii. Jej bowiem mecz okazał się kluczowy w Grupie B. Niewykluczone, że jednak Hiszpania troszeczkę podniesie się z kolan, a wtedy także i ona może zająć kluczowe miejsce w grupie. Niewykluczone, że Arjen Robben będzie kluczowym zawodnikiem całego mundialu. Niewykluczone, że i Van Persie może zostać królem strzelców po przepięknym, kluczowym, golu zdobytym głową w meczu z Hiszpanią.

Czy Hiszpanie po 5:1 chociażby troszeczkę podniosą się z kolan i dadzą radę Chile, które zwietrzyło dla siebie również kluczową szansę po zwycięskim meczu z Australią? Ja osobiście wątpię. Trzeba by bowiem w tej wyraźnie zmęczonej drużynie coś troszeczkę odkluczyć albo przekluczyć. Można by ich także przynajmniej troszeczkę podkluczyć. Wtedy dopiero Hiszpanie byliby kluczową drużyną.

Okazało się również, że Urugwaj, który miał być kluczową drużyną mistrzostw całkowicie zawiódł. Nareszcie przegrał z Kostaryką i chyba z mundialu został wykluczony.

Za to Francja, wyraźnie przereklamowana, nie zostawiła nawet troszeczkę nadziei swojemu przeciwnikowi. Argentyna takoż.

Natomiast Niemcy dali prawdziwy koncert. Z początku jakby troszeczkę zwlekali, ale jednak przez cały mecz było wiadomo, kto będzie kluczową drużyną. A gdy Pepe został wykluczony z meczu za głupi faul nie było już żadnej wątpliwości, że Portugalczykom nie pozostało nawet troszeczkę nadziei.

Kluczowe zatem drużyny tego mundialu to według mnie Niemcy oraz Holandia. Troszeczkę za nimi postawiłbym Argentynę i Włochów. No tak, nie grała jeszcze Grupa H z Rosją z Belgią, która ponoć może okazać się również kluczową drużyną, a nawet „czarnym koniem”. Osobiście troszeczkę szans dawałbym także Chorwatom.

Troszeczkę również oglądałem mecz Iranu z Nigerią w Grupie F (w której gra również Argentyna oraz Bośnia i Hercegowina). Okazuje się, że ta bezładna i bezmyślna bieganina jest także mundialowi piłką nożną. A przecież i tak te obie drużyny są lepsze od naszej, ponieważ one grają w mistrzostwach świata, a my nie.

Na boisku bowiem nade wszystko się myśli a nie bezmyślnie ugania z piłką. A poza tym piłka nożna ma być dla piłkarzy przyjemnością (jak ponoć powiedział Johan Cruyff) a nie bezładną kopaniną i mordęgą.

Przynajmniej troszeczkę piłka nożna powinna być przyjemnością także i dla widzow.

18 czerwca 2014 r.

Postscriptum.

To postscriptum powinno mieć tytuł „Guillermo Ochoa”, ponieważ ten bramkarz przekraczał swoimi umiejętnościami wielu innych bramkarzy. Bezbramkowy mecz Brazylia – Meksyk był, moim zdaniem, bezmyślna bieganiną i kopaniną. Ileż energii i zdrowia tracili ci młodzi ludzie biegając bezmyślnie wte i wewte od bramki do bramki.

A wystarczyło troszeczkę zwolnić tempo, troszeczkę dokładniej podawać, w ogóle zacząć myśleć, pokombinować a niewykluczone, że bramka byłaby na pewno. W moim przekonaniu Brazylia nie zdobędzie mistrzostwa świata.