@JAN_P_GRABOWSKI

Znajomy M. założył mi Twittera, więc mogę… „ćwierkać”. Zapraszam zatem wszystkich chętnych, którzy interesują się poezją, literaturą, muzyką, malarstwem, kinem itd. pod wyżej wymienionym adresem.

Od niedzieli „siedzę” w domu, ponieważ gdzieś się zaziębiłem. Katar, ból gardła, suchy kaszel, ale bez gorączki. „Trzyma” tak już mnie czwarty dzień. Mój znajomy J. nie lubi rozmów o jakichkolwiek chorobach. Natychmiast kończy rozmowę i odkłada słuchawkę. Już się przyzwyczaiłem do tych jego „fanaberii”, ale bardzo go lubię, ponieważ, z drugiej strony, ma wiele zalet.

Nie nudzę się jednak, chociaż nie wychodzę na te swoje dwugodzinne spacery bez względu na pogodę. Pochłonęła mnie bowiem bardzo niepozorna edytorsko, lecz zajmująca książka pt. Poezja myślenia z podtytułem Od starożytnych Greków do Celana pióra George’a Steinera. 

Świetnie mi się ją czyta. Lubię takie książki pełne erudycji, pisane – jak to się mówi – ze swadą. A poza tym podziwiam lekkość z jaką Steiner porusza się wśród różnych tematów.

Za to i śmieszy mnie, i – na przemian – denerwuje, nonszalancki jakby styl. Być może i w tym przypadku „myśli zbyt głębokie dla słów” są, ale za dużo jest tu tak bardzo nielubianych przez mnie „kluczowych”, „przekraczań”, oraz… „czupurnych argumentacji”, „niedojrzałych pomp”, „źródeł wytryskującej intuicji” itd.

A cóż sądzić o takich sformułowaniach jak np. „Język wypełniają zleżałe widma i sztuczne cyrkularności”., (s.21), albo „Wywołuje się rezonans najbardziej nagich kości języka” (s. 41) lub „Nitki humoru mogą się przewijać nawet w jego najbardziej solennych wypowiedziach”., (s. 64) itd.

A cóż sądzić o takim np. „kwiatku” jak: „Paradygmat poematu filozoficznego, bezszwowego połączenia artykulacji estetycznej z systematyczną treścią poznawczą przetrwał do czasów współczesnych”., (s.29). Albo: „Galeria sofistów opowiada o związku werbalnej akrobatyki z moralnymi czy logicznymi wejrzeniami, który Platon mógł dostrzegać u siebie”., (s.71).

Na razie jestem na s. 75 i oto czytam: „Naukowe, krytyczne zainteresowania Galileusza wykraczały poza przyrodoznawstwo i matematykę”. Dlaczego znowu… „wykraczały”? Co z tym – tu powinno paść z mojej strony brzydkie słowo – „wykraczaniem”, „wkraczaniem”, „przekraczaniem” („rozkraczaniem”?) itd.

Czy taki „nonszalancki” jest Steiner, czy też po jego tekście tak nonszalancko hula sobie tłumacz?

Czytanie jednak tak dziwacznie tłumaczonych książek ma jednak swoje zalety. Otóż uświadamia mi po raz „enty” jak bardzo trudnym zajęciem jest pisarstwo. A poza tym można tego i owego się dowiedzieć. Jak – przykładowo – o Alexandrze Pope.

pope-alexander_wiersz-o-czlowieku_1816_okladka

Zaintrygował mnie bowiem w książce Steinera… Alexander Pope (1688-1744) i jego utwór pt. Wiersz o człowieku. Otóż okazuje się, że utwór ten przełożył na język polski Ludwik Kamiński (1786-1867). Ukazał się on drukiem w 1816 r. w Warszawie „Nakładem Zawadzkiego i Węckiego, uprzywileiowanych Drukarzy i Księgarzy Dworu Królestwa Polskiego”. Czytałem ten utwór w e-bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego. Chciałbym go jednak mieć na własność. Co innego książka wirtualna, a co innego poczuć dotyk, i zapach, tradycyjnej, papierowej książki.

(Może ktoś podpowie mi: jak poszukać i kupić w Internecie np. Maryi Konopnickiej Italię z 1901 r. lub właśnie Alexandra Pope’a Wiersz o człowieku z 1816 r.?).

Natomiast tłumacz, Ludwik Kamiński, to bardzo ciekawa postać. Kształcił się bowiem w Paryżu, i w Londynie. Walczył w armii Napoleona, dwukrotnie był w Gdańsku. Brał udział w kampanii 1812 r. Zasłużył się na polu bitwy. Wkrótce potem zakończył służbę wojskową, ożenił się, osiedlił w Górkach Bożych i już w 1816 r. wydał Pope’a.

W ten oto sposób doszedłem od Heraklita, Parmenidesa, Empedoklesa, Lukrecjusza, Dantego, Platona do… Pope’a, Kamińskiego i tak lubianej przez mnie epoki napoleońskiej.

W książce Steinera można znaleźć, jeżeli kto chce, jeszcze i inne treści. Można także „przymknąć oko” i nie zważać na dziwactwa językowe tłumaczenia. Bo bardzo wątpię by Steiner wciąż w coś „wkraczał” lub „wykraczał”. I by coś dla niego było – „kluczowe”.

„Ćwierkajcie” zatem do mnie: @Jan_P_Grabowski… jeśli ktoś ma ochotę i na temat m.in. Italii Maryi Konopnickiej, i Wiersza o człowieku Alexandra Pope’a.

8 grudnia 2016 r.