JACKIE EVANCHO: 09.04.2000

 

 

ENT_LLUCH_0315sli.jpg 

9 kwietnia br. Jackie Evancho kończy 14 lat, na zdjęciach wygląda na nieco więcej, widać jak pięknie rozkwita. Najważniejsze, że wciąż śpiewa, nieustannie koncertuje, że jej niepowtarzalny talent wciąż się rozwija. Koncertowała w wielu miejscach na świecie, zastanawiam się kiedy wreszcie zaprosi ją nasza część Europy. (W Sankt Petersburgu i Londynie już była). Czy jest szansa, że przyjedzie do Polski? Jeśli tak się zdarzy, to muszę mieć miejsce koniecznie w pierwszym rzędzie. Zapłacę każdą rozsądną cenę za bilet.  

 

Przeżyłem już sporo lat, przeczytałem wiele książek, obejrzałem bezlik filmów, wśród których niekiedy zdarzały się i arcydzieła, wysłuchałem chyba wszystkich oper, znalazłem także sporo znakomitych wierszy itd., ale sopran Jackie Evancho jest ponad tym wszystkim. Jest boski, jest genialny, jest niepowtarzalny.

Znajomi wiedząc o moim zafascynowaniu talentem Jackie Evancho podsyłają mi co rusz jeszcze inne soprany. Słucham więc i: Scarlett Quigley, i Grace Bawden, i Phillippy Lusty, i Georgii Odette, i Faryl Smith, i Elizabeth Marvelly, i Toni Gibson itd. Nie wspominając o Patricii Janečkovej (1998) i Hayley Westenra (1987), czy starszych tj. Katherine Jenkins (1980), Annie Netrebko (1971), Sarah Brightman (1960), Renée Fleming (1959), Katleen Battle (1948)  itd.

Osobnym zjawiskiem jest niecodzienny sopran Ormianki z Erewania Viki Ogannisyan (Оганнисян Вика Артёмовна), określany jako… „Божественно!!!”. Vika urodziła się 12 listopada 2000 r., jest więc przeszło pół roku młodsza od Jackie. Trzeba koniecznie posłuchać jak śpiewa Ave Maria Cacciniego (Вавиловa), jest niewątpliwie bardzo utalentowana…

Sopran Jackie Evancho jest jednak ponad wszystkie soprany z tego świata. Przynajmniej tak ja go czuję, tak ja go odbieram, tak ja go słyszę. I nie tylko ja.

Właśnie Jummane Smith, który na trąbce towarzyszył Jackie podczas koncertów promujących jej płytę Songs From The Silver Screen nagrał swoją płytę I Only Have Eyes For You. Utwór La Vie En Rose śpiewa razem z Jackie Evancho.

Piosenka ta powstała w 1945 r. Po raz pierwszy Edith Piaf (także autorka słów) wykonała ją w 1946 r. Odtąd piosenka ta stała się nieśmiertelnym przebojem.

Teraz śpiewa ją swoim pięknym sopranem Jackie Evancho. Czekam jednak na nową płytę Jackie. Może się doczekam, że i w Polsce pojawią się DVD Jackie z jej koncertów. Bo trzeba koniecznie także zobaczyć(!) jak ona śpiewa.

Póki co słucham utworów z m. in. Dream Wit Me oraz Songs From The Silver Screen.

25 marca 2014 r.