„HAVE YOURSELF A LITTLE CHRISTMAS” BY JACKIE EVANCHO

Here were are as in olden days,
Happy golden days of yore.
Faithful friends who are dear to us
Gather near to us once more.

 

Najpiękniejsze Kolędy są, oczywiście, nasze, polskie. Powinne zabrzmieć po raz pierwszy na Pasterce, ale – nie wiedzieć czemu, widocznie taki zapanował „zwyczaj” – śpiewa się je podczas Adwentu, na licznych „opłatkach” itd.

Oprócz naszych kolęd śpiewa są przede wszystkim amerykańskie z nieśmiertelnym White Christmas w wykonaniu Binga Crosby.

Dla mnie święta Bożego Narodzenia zaczęły się w tym roku kiedy usłyszałem m.in. kolędy z najnowszej płyty Jackie Evancho zatytułowanej Someday at Christmas. Znajduje się na niej m.in. utwór pt. Have Yourself a Little Christmas pochodzący z 1943 r.

2016_listopad_jackie1

Prawykonanie ten utwór miał w filmie pt. Spotkamy się w St. Louis (Meet Me in St. Louis – 1944), 113 min., reż. Vincente Minnelli. W roli Esther Smith wystąpiła, i ten utwór zaśpiewała, Judy Garland.

Jeżeli ktokolwiek zajrzy na You Toube, to przekona się, że piosenka ta, bardzo smutna, ma niewiele wspólnego z kolędą śpiewaną później. Bo „wzięli ją na warsztat” m.in. i Doris Day i Frank Sinatra, w którego to wykonaniu kolęda Have Yourself a Little Christmas uzyskała największą popularność.

Natomiast Have Yourself a Little Christmas Jackie Evancho swoim niebiańskim sopranem śpiewa przepięknie.

29 listopada 2016 r.