URODZAJ ŚWIATŁA – UWAGI NAD WIERSZAMI JANA P. GRABOWSKIEGO – Regina Witkowska

Świat poety jest funkcją światła. Ono jest siłą tworzącą kształty, odległości, barwy i w konsekwencji jakość świata. Maryniści w morzu odnajdują obraz i metaforę życia. Jan Piotr Grabowski świat i życie wyprowadza ze światła. „Dotykanie światła” – jest takie sformułowanie w tym zbiorze – byłby to dobry tytuł dla całego tomu. Tym właśnie są te wiersze – dotykaniem światła, które wyjmuje zarys każdej rzeczy z ciemności i promiennymi ścieżkami prowadzi nas w blask życia i świata pozaziemskiego.

Poetą jest ten, który czuje więcej. Jan P. Grabowski czuje najdrobniejsze molekuły światła. Czuje je tam, gdzie dla zwyczajnego obserwatora jest jeszcze noc albo już wieczór i także tam, gdzie nasze oczy już nie mogą wytrzymać intensywności blasku.

Jego wiersze „dzieją się” w strefach podczerwieni i ultrafioletu. I to jest druga osobliwość tej poezji, jej wyróżnik tak dobitny, że nawet pojedyncza kartka już na pierwszy rzut oka zdradza przynależność do tej konstelacji. Przy uduchowieniu, przy niewątpliwej religijności jest to poezja zmysłowa: węch, smak, słuch są tu zawsze czujne, stale na warcie, nieustannie gotowe wspomagać najcenniejszy zmysł wzroku.

Świat tych wierszy zbudowany jest z tworzywa delikatnego, ze szmerów ledwie słyszalnych, z woni niemal nieuchwytnych. A wszystko to we wciąż zmiennym i zmieniającym obraz ziemi migotaniu.

Wędrowiec po tym świecie musi zachowywać ostrożność i skupioną uwagę, żeby nie popsuć, nie zburzyć owych misternych katedr świetlnych, ale też może być nagrodzony przeżyciami niezwykłymi i skierowany w nieprzeczuwane regiony doznań i zauroczeń.

 

Regina Witkowska, Urodzaj światła – uwagi nad wierszami Jana P. Grabowskiego. Sopot, 1 października 1993 r.