PODŚPIEWYWANIE

Z różnych stron, od różnych osób otrzymuję przeróżne, przeważnie muzyczne i literackie przesyłki. Literackie przesyłki pobieżnie przeglądam, ponieważ już jeden rzut oka wystarczy mi aby dowiedzieć się: czy jakiś wiersz, opowiadanie itd. są warte czytania, czy też nie? Jeśli nawet są to i tak odkładam na zaś, gdyż mam zawsze coś ważniejszego do czytania. (Ostatnio Stanley Kubrick. Rozmowy, które jakoś nie rzuciły mnie na kolana, gdyż wszystko to już o Kubricku gdzieś czytałem).

Bardzo często zastanawiam się: ileż ludzie potrafią napisać? Po co jednak piszą i dla kogo? Dla samych siebie? Oto – przykładowo – biorę w empiku jeden z opasłych dwumiesięczników, kwartalników itd. Ileż słów i nie znajduję ani jednej myśli, ani jednej refleksji, która by mnie zaciekawiła lub o której bym nie słyszał albo już gdzieś nie przeczytał.

Od jakiegoś czasu nie ma także tygodnia abym nie otrzymał płyty z nagraniami przeróżnych wokalistek. Znajomi, a także zupełnie nieznane osoby, podsyłają mi mailowe adresy abym posłuchał a to Suzanne Vega, a to Sheryl Crow, a to znowu Tasmin Archer itd.

Oto najnowsza płyta Sharon Corr, czyli ponoć sama subtelność i liryka. Słucham zatem, lecz nic w śpiewie i tej wokalistki nie znajduję. Dlaczego poza tym „subtelność i liryka” kojarzą się wyłącznie z podśpiewywaniem przy gitarce, a tzw. klip to pani w zwiewnej sukni idąca brzegiem rozświetlonego morza. Pięknie to wygląda, tylko że mnie to w ogóle „nie bierze”. Ileż bowiem już słyszałem, i naoglądałem się zwiewnych pań coś sobie podśpiewywujących i brodzących brzegiem morza lub idących po jakimś parku.

Jeśli ktoś potrafi tylko podśpiewywać, to niech to robi na swój prywatny użytek. Po co zaraz taką osobę kreować na wokalistkę, ba, nawet na gwiazdę, po co wydawać kolejne płyty, którymi potem zawalone są m.in. empiki. Słucham? Że komuś jednak takie podśpiewywanie może się podobać? Mój Boże, ileż to rzeczy ludziom się podoba.

Subtelna i liryczna a nade wszystko absolutnie doskonała wokalnie jest, moim zdaniem, Jackie Evancho, której nie mogę, i nie mogę, się nasłuchać. Zastanawiające, że w żadnej polskiej stacji radiowej, w żadnym polskim, nawet muzycznym czasopiśmie, nie ma ani słowa o Jackie. A gdy rozpytuję wśród muzyków, także nikt o niej nie słyszał.

A tymczasem Jackie koncertuje z José Carrerasem na Taiwanie, zaprasza ją Sankt Petersburg, Japonia, Australia…

14 maja 2014 r.