MONTALBANO NA PIĘĆ

Powiem (a raczej napiszę) jak najszczerzej (ach, to „szczerze”, tak jakby wszystko inne było „nieszczere”), a więc powiem jak najszczerzej, że miałem tak dość filmowej, a nade wszystko serialowej produkcji (bo przecież nie jest to twórczość), że już chciałem zaniechać oglądania filmopodobnych dzieł  tworzonych na jedno kopyto, albo jak kto woli jakby z jednej sztancy.

Bo chciałem wreszcie obejrzeć przynajmniej przyzwoity także film kryminalny, ot chociażby taki z porucznikiem Colombo[1]. A tu ciągle to samo i to samo: cwaniackie niegolone gęby (znaczy się tacy niby „mocni faceci”), łyse pały, bezustanne chlanie jakiejś whiskey, obowiązkowe (a jakże) narkotyki, wulgarny seks już w pierwszej scenie, koziołkujące samochody, wyskakiwanie przez szybę, która rozbija się w drobny mak, strzelaniny na oślep itd. itd. A poza tym chude brzydkie kobiety z wielkimi nosami, jako niby policjantki. No ileż, powiedzcie, ileż można było tego oglądać.

A tu niespodziewanie pojawił się komisarz Salvo Monalbano, którego od przeszło… dwudziestu(!) lat bardzo dobrze gra Luca Zingaretti.

I jestem zachwycony. Piętnaście sezonów, trzydzieści siedem pełnometrażowych, niekiedy nawet dwugodzinnych, filmów. Pierwszy obraz powstał w 1999 r., najnowszy pochodzi z 2021 r. Rocznie powstają tylko dwa, niekiedy cztery filmy. A to dlatego, że w tym serialu jest bardzo staranna inscenizacja. Zresztą cały serial może budzić tylko zachwyty. Począwszy od fabuły (każdy odcinek opowiada o innym zdarzeniu), inscenizacji (jakże ta Sycylia jest zachwycająca), „przezroczystej” reżyserii Alberto Sironiego, znakomitych zdjęć (żadnego kręcenia z ręki) aż po właśnie grę bardzo starannie dobranych aktorów. Wprawdzie Luca Zingaretti jest trochę niskawy (zaledwie 165 cm wzrostu i łysy), ale rzeczywiście mocny z niego facet. A poza tym co rano pływa w morzu. I to pływa crawlem. A ponadto jakże przecudnego koloru jest to morze.

A pozostali aktorzy nie mniej znakomici niż Luca Zingaretti. Bo partnerują mu: Cesare Bocci jako Mimi Augello; Peppino Mazzotta jako Giuseppe Fazio oraz przekomiczny Angelo Russo jako Agatino Catarella. (A swoją drogą to Angelo Russo bardzo przypomina mi gdańskiego aktora z Teatru „Wybrzeże” Stanisława Michalskiego[2]. Nie tylko bowiem jest podobny fizycznie, ale także i w sposobie gry Russo jest jako żywo Michalskim). A poza tym jeszcze Marcello Perracchio jako dr Pasquano. I wielu, wielu innych.

Natomiast nie za bardzo podobają mi się aktorki, które grają Livię Burlando, czyli partnerkę Luki. Katharina Böhm występuje bowiem tylko w pierwszych ośmiu epizodach (1999-2002), Lina Perned w dwóch (w 2013 r.), a chuda i brzydka Sonia Bargamasco w jedenastu (2016-2021). Aż dziw, że Salvo gustuje w takiej brzydkiej Livii. (A swoją drogą   Katharina Böhm, kogoś mi przypominała. Oczywiście, jakżeby nie, przecież jest to córka wielkiej polskiej gwiazdy i piękności Barbary Kwiatkowskiej-Lass (1940-1995). Nie odziedziczyła jednak po matce ani urody, ani aktorskiego talentu).

Serial poza tym z komisarzem Montalbano ma wspaniałą atmosferę, na który ma wpływ nie tylko sycylijski klimat, nie tylko architektura prowincjonalnego miasteczka, ale także obyczaje, zachowanie się postaci w nim występujących.

A poza tym ileż w tym filmie, nie tylko kulinarnych „smaczków”, ileż cudownych epizodów jak chociażby ten, w obrazie z 2006 r. pt. Gra w trzy karty (Il gioco delle tre carte), gdy tuż niemal na początku Luca i Mimi przysiadają w ulicznej kawiarence by napić się kawy i obserwują nadchodzą signorę Gloris Tarantino, którą gra zjawiskowo piękna Barbara Tabita.

Scena ta trwa od trzynastej minuty i piętnastej sekundy, gdy w kadrze pojawia się Gloris i kończy w czternastej minucie i trzydziestej sekundzie. Trwa zatem zaledwie minutę i piętnaście sekund. Powiem szczerze, że tak wspaniale zainscenizowanej i sfilmowanej sceny już dawno nie widziałem. A sama signora Tarantino, od której nie mogą także oderwać oczu Luca i Mimi,  można ją oglądać w nieskończoność.

Może niektóre odcinki wydają się nieco długawe, może niekiedy Andrea Camillieri (1925-2019) autor książkowej serii, zbyt wikła treść, ale doprawdy całemu serialowi dałem ocenę… bardzo dobry, co mi się naprawdę bardzo rzadko, zwłaszcza ostatnio, zdarza.

12 maja 2021 r.

Ps. Zapisek ten postanowiłem okrasić kilkoma kadrami Barbary Tabity, o której wspominałem już wyżej.

[1] Columbo – amerykański kryminalny serial telewizyjny, emitowany w USA w latach 1968-1978 (45 odcinków) i 1989-2003 (24 odcinki). Rolę główną grał Peter Falk.

[2] Stanisław Michalski (1932-2011).