DOMINIKA ZAMARA

Telewizor włączam tylko wtedy, gdy zamierzam obejrzeć wybrany, a raczej skrupulatnie wyszukany w repertuarze, film. Tak, w prawdziwej powodzi kanałów filmowych, a nawet bibliotek filmowych, które oferują wyłącznie „rozrywkę” na beznadziejnie niskim poziomie, trudno odszukać jakiś wartościowy film wart obejrzenia.

Telewizor włączam także wtedy, gdy jest ciekawe wydarzenie sportowe: Mistrzostwa Europy, Świata w lekkoatletyce oraz Olimpiady itd.

Któregoś dnia czekając na pewien duński, bardzo ciekawy film i by uniknąć nachalnych, i coraz głupszych reklam, natrafiłem na wywiad z Dominiką Zamarą, sopranistką dramatyczną, znaną na scenach operowych nade wszystko Włoch, a także Austrii, Hiszpanii, Estonii i Stanów Zjednoczonych.

Wywiadu tego słuchałem z największą przyjemnością. Był to bowiem wywiad nie tylko na temat opery, ale także i sztuki, wypowiadany – że się tak wyrażę – w pięknej polszczyźnie. Pani Zamara ujęła mnie nie tylko tą polszczyzną, ale także znajomością sztuki oraz… optymistyczną pewnością siebie. Mówiła o tym, że do uprawiania zawodu artystycznego konieczne są: talent, dyscyplina oraz konsekwencja. Natomiast w sztuce, którą uprawia: także technika wokalna, emisja głosu oraz dykcja.

Zapytana dlaczego słychać na scenie, o czym śpiewa np. Irena Santor odparła, że jest to mistrzowska, „stara szkoła”, której ona w pełni hołduje. Natomiast współczesne piosenkarki, które nie wiadomo kto wpuszcza na scenę… seplenią, nie mają ani techniki wokalnej, nie wiedzą co to jest emisja głosu, nie wspominając o dykcji.         

W pełni się z Panią Dominiką Zamarą zgadzam. Przykładowo ostatni festiwal opolski to była jedna wielka śpiewacza kompromitacja (z wyjątkiem Edyty Górniak, która potrafi śpiewać, ale często nie wie dla kogo ma śpiewać).

Co mnie bardzo ucieszyło to Pani Zamara kilkakrotnie podkreślała, że w sztuce wokalnej „słowa są bardzo ważne” oraz, że „tekst jest bardzo istotny”. Najpierw bowiem jest słowo, libretto, a dopiero potem melodia.

Okazało się także, że Pani Zamara swobodnie posługuje się językiem włoskim. Bez trudu również przechodzi z angielskiego na włoski albo z włoskiego na polski itd.

Słowem nie tylko światowej klasy primadonna, ale także osoba, która zna się na sztuce, opowiada o niej z przejęciem. A w dodatku pięknie mówi po polsku.

6 października 2017 r.